wtorek, 2 grudnia 2014

Rozdział 6

*Oczami Nialla*
Pomału wstałem z podłogi. Nie wiedziałem, że ta dziewczyna jest taką buntowniczką. To lubię nie wiem jeszcze jak, ale ona będzie moja. Ruszyłem w stronę sali biologicznej gdzie miałem lekcję. Nie mogłem się na niczym skupić ciągle myślałem o buntowniczce. Muszę się do niej zbliżyć i to jak najszybciej. Gdy zadzwonił dzwonek szybko wziąłem swoje rzeczy i zacząłem rozglądać się za brunetką. Ujrzałem ją, stała przy swojej szafce i wkładała książki. Postanowiłem spróbować jeszcze raz. Podszedłem do niej powoli.
-No cześć.
-Boże czego chcesz?-Spytała zamykając szafkę.
-Pomyślałem, że powinniśmy zacząć jeszcze raz, a najlepiej przy kawie.
-Idioto posłuchaj nie zadaje się z takimi jak ty, więc lepiej zejdź mi z drogi. Chyba nie chcesz skończyć jak ostatnio?-Zapytała uśmiechając się słodko.
-Nie chcę, ale nie możesz mi dać drugiej szansy?-spytałem robiąc maślane oczka.
-Hahaha chyba śnisz Niall.
-Dlaczego?
-Bo jesteś bezczelnym, niewychowanym idiotą. 
-I to jest ten twój powód?
-Tak, a teraz sorry, ale muszę iść-Dziewczyna już mnie wymijała, ale złapałem ją za nadgarstek i przyciągnąłem  ją do siebie. 
-Czemu nie chcesz mnie posłuchać?
-B...bo tak.-Neli wyrwała się z mojego uścisku i pobiegła do Addi i Liama. 
*Oczami Louisa*
Wchodzę w ciemne mury szkoły. Poprawiłem rękaw od bluzy, chowając swoje nowe cięcia. Zacząłem szukać swojej paczki. Znalazłem tylko Addi, Liama, a z nimi stała jeszcze jedna dziewczyna. Myślałem, że to Ali. Podszedłem po cichu.
-Cześć Addi!
-Louis!-Wskoczyła na mnie i przytuliła.
-Addi dusisz.
-Przepraszam, tęskniłam-Dziewczyna stanęła obok Liama. Byli by świetną parą.
-Ja też.-Przywitałem się jeszcze z Li. Wtedy doszła do nas reszta: Harry, Zayn, Perri, Niall. Widząc Nialla nieznajoma dziewczyna wkurzyła się chyba.
-Znacie się?-Spytała Addi.
-Niestety nie-Odpowiedziała jej brunetka.-Jestem Neli. Neli Trever.-Dziewczyna uśmiechnęła się przyjaźnie.
-Jestem Louis Tomlinson. To jest Harry, Perri, Zayn i Niall. 
-Miło cię poznać-Powiedziała Perri.
-Mnie również.-Neli uśmiechnęła się pokazując swój aparat ortodontyczny, a ja odpowiedziałem tym samym.
-To co idziemy na lunch?-Spytał Niall.Wszyscy przytaknęli. 
-Z tobą nigdy-mruknęła Neli tak, że tylko ja to usłyszałem.
**************************
Przepraszam, że taki krótki.Do następnego :*
 Czytasz=komentujesz 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz